sobota, 30 czerwca 2018

30 czerwca 2018


Stałam się racjonalna. Żyłam w własnym świecie od dzieciństwa. Już w szkole podstawowej tworzyłam w zeszycie pomalowanym farbami plakatowymi wszelkie postaci, które miały później zostać moimi przyjaciółmi. Nie zgonię tego na samotność, absolutnie nie. Nadal żyje, czy wieczór bez marzeń o smokach może istnieć? Spacer na pomost nocą, niezależnie z kim obok, duszą – z wyobrażeniami. Czy to dlatego nie potrafię podjąć żadnych decyzji? Jest pewien chłopiec, wybaczcie, mężczyzna, którego lubię. Cieszę się, gdy przyjeżdża, pisze wieczorami. Jego usta na mojej szyi wywołały falę niezwykłych, od dawna zapomnianych uczuć. Tylko brak mi czegoś. Wszystkiemu winna jestem sama? Nie skupiam się na realności, a na wyimaginowaniu. Mam niesamowite skłonności do używek, nawet takich, które potocznie nie są określane tą nazwą. Takie małe diabełki, zahaczamy się o nie, chociażby nikt się nie spodziewał. 
Źle się ostatnio czuję pisząc tutaj. 


Lubię rozmawiać
vperovpero@gmail.com

Obserwatorzy